Dzień piąty
Rano w jadalni schroniska nie jest już na szczęście tak gorąco. Zjadam śniadanie, pakuję się, dokonuję formalności związanych z wymeldowaniem i ruszam w drogę.
Podróże, fotografia, kolej
Rano w jadalni schroniska nie jest już na szczęście tak gorąco. Zjadam śniadanie, pakuję się, dokonuję formalności związanych z wymeldowaniem i ruszam w drogę.
W drugiej połowie kwietnia wybrałem się na niespełna dwutygodniowy urlop do Austrii, Szwajcarii i Niemiec. Głównym jego celem był pociąg specjalny, uruchomiony na linii kolejowej Wutachtalbahn, tuż przy granicy niemiecko-szwajcarskiej.
Powszechnie wiadomo, że picie wody ze strumieni czy rzek bez wcześniejszego uzdatnienia jest złym pomysłem, ze względu na ryzyko zatrucia znajdującymi się w niej drobnoustrojami. Ale czy picie nadmiernie czystej wody może również doprowadzić do problemów zdrowotnych? O tym będzie niniejszy artykuł.
W czerwcu 2022 roku dosyć przypadkowo trafiliśmy ze znajomą na cmentarz znajdujący się w berlińskiej dzielnicy Prenzlauer Berg, zaledwie 1 km od słynnego Alexanderplatz, na rogu ulic Greifswalderstrasse i Prenzlauer Berg. Po wizycie w uroczej kawiarence „Nonna-Cafe” postanowiliśmy zajrzeć na teren znajdującej się na jej tyłach nekropolii. Spędziliśmy tam kilkadziesiąt minut, wędrując po terenie, który tak naprawdę tworzą dwa cmentarze: stary Georgen-Parochial I i nowy St. Marien-St. Nikolai.
Poranek wita mnie gęstą mgłą spowijającą okolicę. W takich warunkach nie mam nawet co myśleć o wejściu na szczyt Snøhetta. Stopniowo zaczyna się jednak wypogadzać i jakieś dwie godziny po wyjściu z namiotu zaczynam dostrzegać wierzchołek góry.
Początek 2022 roku dawał nadzieję na powrót do w miarę swobodnego podróżowania. Postanowiłem więc wybrać się latem do Norwegii, w rejon Dovrefjell, co było lekką modyfikacją niezrealizowanego planu z 2020 roku. Zmiana polegała na tym, że teraz planowałem zakończyć wędrówkę tam, gdzie poprzednio miała się ona zacząć, w okolicy miejscowości Bjorli. Nowy plan przewidywał kilkudniowy trekking po parku narodowym Dovrefjell-Sunndalsfjella.
W ostatnich dniach maja 2022 byłem na kilkudniowym urlopie m.in. w Niemczech, co pozwoliło przyjrzeć się aktualnym cenom różnych produktów i usług w tym kraju. Zestawienie przedstawia się całkiem interesująco, szczególnie w kontekście obecnej inflacji w Polsce.
Continue readingW 2019 roku, w trakcie pierwszej wyprawy kolejfoto do Laponii, skupiłem się na widoku na eskę w Stordalen od zachodniej strony. Efekty były znakomite, natomiast planując kolejny wyjazd w ten rejon dwa lata później, wpadłem na pomysł aby spróbować spojrzeć na to samo miejsce od strony południowo-wschodniej.
Czas na drugą porcję zdjęć z mojego archiwum kolejowego. Tym razem będzie nieco więcej kadrów spoza Polski.
W obecnych czasach trudno wyobrazić sobie podróże bez jakiejkolwiek elektroniki, która wymaga energii elektrycznej do działania. Świat staje się coraz bardziej cyfrowy i nie czasem po prostu nie ma innego wyjścia, bo np. nie da się zameldować w hostelu bez posiadania dostępu do internetu. O ile na co dzień nie ma problemu z ładowaniem urządzeń albo można skorzystać z powerbanku, o tyle przy wyprawach w bardziej odludne rejonu trzeba już ten temat dobrze przemyśleć. I o tym będzie ten artykuł.
© 2024 Kolej na foto
Theme by Anders Noren — Up ↑
Najnowsze komentarze