„Skrajnia” czyli pociąg przewożący ładunek ponadgabarytowy, tutaj podczas mijania przystanku Gdynia Karwiny. Wyjątkowo nieludzka pora wykonania zdjęcia (godzina 3:26) oraz konieczność szybkiego przemieszczenia się z Gdańska Osowy wymusiły skorzystanie z carsharingu.

Hobby takie jak fotografowanie bądź filmowanie kolei na ogół wiąże się z podróżami w miejsca mniej lub bardziej odległe od domu. Takie przemieszczanie się czasem jest wykonalne z wykorzystaniem transportu publicznego, zazwyczaj jednak jest to dosyć uciążliwe. Oferta połączeń kolejowych na wielu trasach pozostawia wiele do życzenia i wypad na 1-2 zdjęcia często zamienia się w całodniową wycieczkę.

Nie lepiej jest z połączeniami autobusowymi, ich siatka z każdym rokiem ulega pogorszeniu. Do tego dochodzi element niepewności. Co jeśli pociąg do sfotografowania się spóźnia, a zapas czasu jest niewielki? Wrócić z pustymi rękami czy ryzykować spóźnienie na powrotny transport? Często też interesujące miejsca znajdują się w większej odległości od najbliższego przystanku (czy to kolejowego, czy autobusowego) i jedynie samochód pozwala dojechać do wybranego punktu. Własne auto wydaje się zatem być najlepszym środkiem lokomocji przy tego typu hobby. Ale czy na pewno? Dla osób mieszkających w większych miastach lub w ich bezpośrednim otoczeniu dobrą alternatywą może być tzw. carsharing. To wynajem krótkoterminowy samochodów, odbywający się na zupełnie innych zasadach niż typowy wynajem auta z wypożyczalni. Nieco ponad rok temu pozbyłem się własnego samochodu i od tamtej pory korzystam właśnie z carsharingu, również przy wypadach na kolejfoto. W tym artykule chciałbym nieco szerzej opisać ten temat.

Czym jest carsharing?

Carsharing to krótkoterminowy wynajem samochodów. W odróżnieniu od typowej wypożyczalni, samochody nie są dostępne w jednym konkretnym miejscu, lecz znajdują się w różnych punktach strefy, w której działa dana firma. W przypadku firmy Traficar, z której korzystam, strefa ta obejmuje całe trójmiasto (z nielicznymi wyjątkami) oraz okoliczne miejscowości takie jak Pruszcz Gdański, Rumia, Reda i Wejherowo. Wypożyczonym samochodem można oczywiście pojechać w dowolne miejsce poza strefą, jednakże zakończenie wynajmu musi nastąpić w jej obrębie. Podgląd lokalizacji pojazdów jest możliwy w aplikacji na smartfony, z poziomu której dokonuje się również rezerwacji auta.

Zrzut ekranu z aplikacji Traficar na smartfonie z systemem Android. Na mapce widoczna jest lokalizacja dwóch aut (w tym jednego z napędem elektrycznym) oraz fragment trasy dojścia do wybranego pojazdu. Poniżej znajduje się informacja o zasięgu, jaki będzie można przejechać wybranym autem.

Po dokonaniu jej mamy 15 minut na dotarcie do wybranego samochodu oraz zeskanowanie kodu QR, który znajduje się na naklejce na przedniej oraz na bocznej szybie od strony kierowcy. Auto zostaje wówczas zdalnie otwarte. Zakończenie wynajmu sprowadza się do zaparkowania pojazdu wewnątrz strefy (przy czym równie dobrze może to być strefa w innym mieście, czyli można np. pojechać takim autem z Gdańska do Warszawy) oraz zgłoszenia końca wynajmu w aplikacji. Płatność następuje na drodze obciążenia karty, która jest podpięta w aplikacji.

Czy to ma sens?

Oferta carsharingowa firmy Traficar zawiera dwie możliwości wynajmu: krótkoterminowy oraz dobowy. Ten pierwszy wiąże się z jednorazową opłatą za rozpoczęcie wynajmu, opłatą za każdy przejechany kilometr oraz opłatą za każdą minutę postoju samochodu z wyłączonym silnikiem. Druga opcja oznacza stałą kwotę za każdą dobę wynajmu (może on trwać dłużej niż 24 godziny) oraz opłatę za każdy przejechany kilometr, przy czym stawka jest dużo bardziej korzystna niż w pierwszym przypadku. W praktyce już przy 70 km wariant dobowy bardziej się opłaca i to przy założeniu, że jazda w wariancie krótkoterminowym odbywałaby się bez postojów. Przy takim dystansie koszt przejechania 1 km wyniesie 1, 53 zł (przy cenach z 14.10.2021). Może wydawać się to dużo, szczególnie że urzędowa stawka wykorzystywana do rozliczeń kosztu przejazdu służbowego z użyciem prywatnego auta (tzw. kilometrówka) wynosi obecnie 0,84 zł/km. W praktyce jednak wygląda to dużo lepiej. Koszt spada wraz ze wzrostem dystansu (bo opłata dobowa rozkłada się na coraz większą liczbę kilometrów), a każdy km przejechany własnym autem to przecież nie tylko spalone paliwo. To również roczne opłaty (ubezpieczenie OC, przegląd diagnostyczny), koszty eksploatacyjne, utrzymanie samochodu i bieżące naprawy. Oczywiście jeśli auto jest używane codziennie np. w dojazdach do pracy i wyjazdy hobbystyczne stanowią niewielką część przejeżdżanych rocznie kilometrów, to sytuacja jest inna. Natomiast ja przejeżdżałem około 4-5 tysięcy km rocznie, a wysłużone już auto (Skoda Felicia rocznik 1999) wymagało coraz większych nakładów. Podejmując decyzję o jego zezłomowaniu w sierpniu 2020, postanowiłem że przez najbliższe co najmniej kilkanaście miesięcy będę korzystał z carsharingu i zobaczę czy to się opłaca.

Podsumowanie rocznych kosztów

Aplikacja Traficar podaje szczegółowe informacje na temat historii wypożyczeń. To pozwoliło na łatwe zbieranie danych o wyjazdach hobbystycznych. Pierwszy rok korzystania z wynajmu krótkoterminowego wyglądał w moim przypadku następująco:

  • Łączny przejechany dystans: 1592 km
  • Łączny koszt wynajmu: 2095,84 zł
  • Średni koszt przejechania 1 km: 1,32 zł
  • Łączny czas wynajmu: 94 godziny i 44 minuty
  • Ilość wynajmów: 22 razy, w tym 5 razy w wariancie dobowym

Oczywiście zdarzało się że przy okazji powrotu z „kolejfoto” zajeżdżałem po drodze po zakupy, ale zasadniczym celem i zarazem kosztem zawsze było hobby.

Analiza opłacalności

Z powyższego zestawienia mamy kwotę niespełna 2100 zł za prawie 1600 km. A jak by to wyglądało gdybym dalej korzystał z własnego auta?

  • Koszt paliwa przy spalaniu 7 l/100 km i przy cenie 5,3 zł/l: 590,63 zł
  • Koszt ubezpieczenia (tylko OC): około 800 zł
  • Koszt przeglądu diagnostycznego (rejestracyjnego): 100 zł

Ze wspomnianych 2100 zł zostaje zatem około 600 zł. Taka kwota musiałaby wystarczyć na:

  • Koszty związane ze zużyciem eksploatacyjnym (olej i jego filtr, opony, klocki i tarcze hamulcowe, żarówki, amortyzatory, wycieraczki, akumulator)
  • Koszty związane z utrzymaniem pojazdu (mycie, płyn do spryskiwaczy)
  • Koszty bieżących napraw

Jeśli przyjąć dla pierwszej pozycji roczną kwotę około 200 zł (co i tak będzie pewnie sporym niedoszacowaniem), to na utrzymanie i naprawy pozostaje raptem 400 zł. Mycie pojazdu i płyn do spryskiwaczy to kilkadziesiąt złotych rocznie, ale jakakolwiek usterka może wiązać się z wydaniem co najmniej kilkuset zł na części i robociznę. A większa ilość wizyt w serwisie w ciągu roku wywróci ten budżet do góry nogami.

Podsumowanie

Jak pokazują powyższe wyliczenia, carsharing na potrzeby hobby może mieć sens. Wynajem krótkoterminowy potrafi być tańszy niż posiadanie własnego samochodu i wszystkie koszty z tym związane. Dodatkowo odpada nam wiele zmartwień:

  • Czy własne auto nie zostanie uszkodzone lub skradzione (można temu zapobiec wykupując ubezpieczenie ale to dodatkowy coroczny wydatek)
  • Czy w pojeździe coś nie ulegnie awarii
  • Konieczność pamiętania o terminach przeglądów i ubezpieczeń
  • Opłaty za parkowanie w centrach miast – samochody carsharingowe często są z nich zwolnione
  • Konieczność zapewnienia miejsca parkingowego bądź garażu

Oszczędza się również czas, który przy własnym aucie należałoby poświęcić na sprawy związane z jego utrzymaniem. Nie ma wizyt w serwisie i na myjni, tankowanie odbywa się rzadziej (podgląd lokalizacji pojazdów w aplikacji udostępnia również informację o szacowanej ilości paliwa jakim dysponuje dany pojazd), nie trzeba załatwiać formalności związanych z ubezpieczeniem. Tak naprawdę jednym zmartwieniem pozostaje lokalizacja najbliższego dostępnego samochodu w momencie gdy chce się skorzystać z carsharingu. W moim przypadku (centrum Gdańska) oznacza to czasem kilkunastominutowy spacer.

Pierwszy rok korzystania z carsharingu dał obraz tego, z jakimi to się wiąże kosztami. Dotychczasowe doświadczenia jasno pokazują, że w moim przypadku ma to jak najbardziej rację bytu i w związku z tym nie planuję w najbliższym czasie zmian w tym zakresie. A jak to wygląda u Was? Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie i jakie są wasze doświadczenia!

Please follow and like us: