Podróże, fotografia, kolej

Tag: Norwegia (Page 1 of 2)

Urlop 2019: Nigardsbreen część 5

7. września

Po śniadaniu opuszczam schronisko i kieruję się drogą na północ. Kolano niestety wciąż daje się we znaki, ale jest już o wiele lepiej niż kilka dni temu. Przede mną około 35 km do Bismo. Niespiesznie kroczę szutrową drogą, wzdłuż jeziora Liavatnet. Tu i ówdzie po obu stronach szosy znajdują się domki letniskowe, tzw. hytty.

Continue reading

Urlop 2019: Nigardsbreen część 4

5. września

Oryginalny plan na ten dzień przewidywał wędrówkę do miejsca oznaczonego na mapie jako Mysubytta i stamtąd pójście na zachód w kierunku schroniska Slæom. Trasa jednak ulegnie zmianie, bo pchanie się na wysokość prawie 1800 metrów w teren przysypany śniegiem, z przeciążonym kolanem i tylko z jednym kijkiem trekkingowym byłoby co najmniej nierozsądne. Sprzątając schronisko zastanawiam się, czy czasem nie będę ostatnią osobą w nim przed nadejściem prawdziwej zimy, bo ostatni wpis w dzienniku pochodzi sprzed 5 dni. W sumie zaś przede mną było tu od początku roku trochę ponad 200 osób.

Continue reading

Nocowanie w górach Norwegii

Norwegia jest przepięknym krajem, którego większość obszaru zajmują góry. Ma powierzchnię o około 25% większą niż Polska, co przy ponad siedmiokrotnie mniejszej populacji skutkuje ponad ośmiokrotnie mniejszą gęstością zaludnienia. Można więc w wielu miejscach swobodnie wędrować górskimi szlakami, nie obawiając się o tłok na nich. Turystyka w Norwegii to swoisty fenomen. W górach jest niesamowicie czysto, co do zasady nie ma ograniczeń w nocowaniu pod namiotem, trasy są dobrze oznaczone, a w jednym miejscu w internecie zebrano w zasadzie wszystkie informacje, jakich może potrzebować osoba planująca trekking w norweskich górach.

Continue reading

Urlop 2019: Nigardsbreen część 3

3. września

Nad ranem, chcąc sprawdzić aktualny czas, nieopatrznie coś nacisnąłem w zegarku i chyba nastąpiło wyzerowanie wskazań godzin i minut. Trudno, mam przecież jeszcze do dyspozycji telefon. Noc minęła całkiem spokojnie. Wyglądam na zewnątrz i spostrzegam, że góry przede mną wczoraj wyglądały zgoła inaczej. Ich czubki zostały przypudrowane przez noc. Kolano nadal boli w trakcie chodzenia, na całe szczęście jednak nie spuchło. Sięgam do apteczki po Ketonal, wzięty właśnie na takie sytuacje. Będzie on mi towarzyszył pewnie przez co najmniej kilka najbliższych poranków.

Continue reading

Urlop 2019: Nigardsbreen część 2

1. września

Noc była mocno wietrzna, aż było słychać trzeszczenie konstrukcji schroniska. Zastanawiam się po przebudzeniu, czy Medalsbu w ogóle stoi na miejscu. Niebawem będę miał możliwość sprawdzenia tego. Po szybkim śniadaniu pakuję swoje rzeczy i około 8:30 ruszam w drogę. Na razie jest pochmurno, choć wygląda na to że może później się przejaśni. Po 3 kilometrach marszu docieram do miejsca, gdzie odgałęzia się szlak w kierunku jeziora Illvatnet, którym wędrował wczoraj mój towarzysz w schronisku.

Continue reading

Urlop 2019: Nigardsbreen część 1

Prolog

W listopadzie 2018 roku przeczytałem na portalu mojanorwegia.pl o lodowcu Nigardsbreen, który tamtego lata skurczył się o 81 metrów, co było rekordem od początku pomiarów jego długości. Mając świadomość jak szybko zmienia się klimat, sprawdziłem gdzie ten lodowiec się znajduje i zacząłem brać go pod uwagę jako jedno z miejsc do odwiedzenia w kolejnym roku. W planie na 2019 miałem przejście szlaku Massiv, który prowadzi przez cztery pasma górskie w Norwegii. Ostatecznie jednak zrezygnowałem z tego pomysłu z bardzo prozaicznego powodu – zabrakłoby mi na to urlopu. Padło zatem na Nigardsbreen, w połączeniu z trekkingiem po górach w tamtym rejonie.

Continue reading

Laponia 2019

Niebawem zacznie się pojawiać na blogu relacja z zeszłorocznej wyprawy do Laponii, której celem była kolej rudowa. Tymczasem zapraszam na filmowe podsumowanie tamtego wyjazdu!

Norweska majówka: część 4

Gdzie ta wiosna?

Atmosfera w schronisku przed południem przypomina trochę tę z filmu „Nienawistna ósemka”. Jest dużo ludzi, na zewnątrz śnieg pada niemal poziomo, przez nieszczelne drzwi gwiżdże wiatr, ale na szczęście krew raczej nie będzie się tutaj lała.

Continue reading

Norweska majówka 2018: część 3

Nieszczęścia chodzą parami

Otwieram oczy i czuję, że piecze mnie skóra na twarzy. Posmarowałem się wczoraj kremem z filtrem UV , ale pominąłem te miejsca, gdzie normalnie światło słoneczne nie dociera bezpośrednio. Promieniowanie silnie odbite od śniegu zrobiło swoje i teraz będę musiał ponieść tego konsekwencje.

Continue reading

Norweska majówka 2018: część 2

Patelnia

Poranek w pokoju jest rześki, okienko nade mną było uchylone przez całą noc. Bazując na prognozach pogody, dopasowuję swój ubiór bardziej pod warunki zimowe niż wiosenne. W schroniskach z obsługą, takich jak Finsehytta, nie ma ogólnodostępnej kuchni, zabronione jest też przyrządzanie posiłków w ich pobliżu.

Continue reading

« Older posts

© 2021 Kolej na foto

Theme by Anders NorenUp ↑